fbpx
Przejdź do treści

Jak zorganizować wesele taniej, ale wciąż na własnych zasadach?

jak zorganizować wesele taniej ale wciąż na własnych zasadach

Organizacja wesela taniej, ale wciąż na własnych zasadach jest jak najbardziej możliwa. Wesele nie musi kosztować równowartości mieszkania w centrum Warszawy. Nie będzie to bułka z masłem, ale jest kilka taktyk, metod i technik, które pomogą Wam podejść sensownie do tematu finansów weselnych. W tym wpisie chcemy się nimi z Wami podzielić, żeby organizacja wesela była dla Was przyjemnością, a nie stresującym obowiązkiem!

Porady dotyczące rozsądnych wydatków podczas organizacji wesela podzieliliśmy na 5 kategorii:

  1. Mindset (Styl myślenia).
  2. Budżet & Porady ogólne.
  3. Współpraca z podwykonawcami.
  4. DIY, czyli Zróbcie To Sami (lub z małą pomocą).
  5. Szybkie Zwycięstwa.

Warto czytać je po kolei. Jedna wynika z drugiej. Są również ułożone od najistotniejszych (naszym zdaniem), do tych mniej kluczowych (patrząc na całość organizacji wesela). Chcieliśmy stworzyć świetnie uzupełniającą się całość. 🙂

1. Jak Mindset (Styl Myślenia) pozwoli Ci zorganizować wesele taniej.

Bez stylu myślenia nastawionego na zrównoważone wydatki oraz uważności dotyczących weselnych kosztów może okazać się, że budżet weselny poleci w kosmos wyżej niż rakiety SpaceX-a.

Poniższe wnioski i rekomendacje uważamy za KLUCZOWE przy organizacji wesela na własnych zasadach.


Wesele nie musi kosztować dziesiątek ani setek tysięcy złotych.

Da się zorganizować wesele taniej, z ograniczonym budżetem, nie poświęcając przy tym jakości. Nasze wesele na 65 osób kosztowało niecałe 35 tys. zł, a gościom zaoferowaliśmy m.in.:

  • rejs statkiem po Wiśle,
  • saksofonistę na żywo,
  • gruziński obiad,
  • całonocny bufet grillowy,
  • sushi.


Nie ma górnego limitu weselnych kosztów.

Koszty potrafią eksplodować, dlatego trzeba trzymać je w ryzach. Wesele może kosztować 30 tys. zł, 300 tys. zł jak i 3 mln zł. Łatwo nie zauważyć, kiedy pieniądze wyskakują z Waszej kieszeni!

Płaćcie ile trzeba, za to, na czym Wam naprawdę zależy.

Nie płaćcie za rzeczy, które nie są wartościowe, promowane jako trendy przez branżę ślubną lub stanowiące jedynie status quo (przyjmowany bezrefleksyjnie stan rzeczy).

Podstawą idei „na własnych zasadach” jest zrozumienie (lub wypracowanie) tego, co jest dla WAS naprawdę ważne. Dla Was, jako pary młodej, która świętuje swój wielki dzień.

Jeżeli wystawna suknia ślubna nie jest dla Was istotna, to nie kupujcie takiej z salonu za kilka tysięcy złotych. Jeżeli preferujecie kameralną atmosferę, to nie zapraszajcie 300 osób. Jeśli natomiast zdjęcia z tego dnia mają dla Was ogromne znaczenie, to zapłaćcie za najlepszego fotografa, na jakiego Was stać. 🙂

Pamiętajcie o najistotniejszych kosztach.

Pary mają tendencje do tego, żeby skupiać się na małych kosztach (czy zapłacić organiście 50 zł więcej, czy kupić Sprite’a za 2 zł czy Pepsi za 2,20 zł za butelkę), a zapominają o kluczowych kosztach, które realnie mogą zrobić różnicę w budżecie (koszty sali, sukni ślubnej, negocjacje z podwykonawcami).

Nie zapominajcie o tym, co realnie wpłynie na koszt wesela!

I dlatego…
 

Negocjujcie z podwykonawcami, żeby zorganizować wesele taniej.

Ten temat jest tak istotny, że poświęciliśmy mu cały podrozdział naszego e-booka.

Podstawowa zasada: negocjuj. Wiemy, że nie dla każdego jest to komfortowe, ale robi ogromną różnicę. Możecie realnie zaoszczędzić tysiące złotych! Wyobraźcie sobie na co możecie je wydać po ślubie… 🙂


Niektóre koszty są niezależnie od liczby gości.

Z jednej strony: im mniej gości zaprosicie na wesele, tym mniej zapłacicie (talerzykowe, dekoracje, noclegi itd). Z drugiej: jest rzesza kosztów, które ponosicie niezależnie od liczby gości. W takim wypadku, im więcej gości, tym finalny koszt na jednego gościa, jest mniejszy, bo po prostu rozkłada się na większą ich liczbę.

Przykłady takich kosztów: 

  • fotograf, 
  • kapela weselna/DJ, 
  • sala weselna
  • opłaty kościelne i/lub urzędowe, 
  • wynajęcie auta,
  • stroje pary młodej.

Jesteśmy wielkimi fanami zapraszania na weselę tych gości, których… Para Młoda chce zaprosić. Jeżeli wahacie się, to spójrzcie również na tę kwestię przez pryzmat powyższych dwóch perspektyw.

 

Nie zamawiajcie góry jedzenia.

Na polskich weselach jest tendencja do serwowania zbyt dużej ilości jedzenia. Jest to związane z „polską gościnnością”, chęcią ugoszczenia na weselu jak najlepiej.

Zastanówcie się jednak, czy chcecie zamówić przystawkę, pierwsze danie, drugie danie, deser i jednocześnie serwowany talerz pełen kotletów i pierogów, gdyby jednak ktoś (jakimś cudem) się nie najadł.

Podejdźcie do tego realnie. Jedzenia na weselu będzie mnóstwo. Nie marnujcie go! 

Pamiętajcie zwłaszcza o mięsie. Nie chodzi o to, żeby go nie jeść (sami nie jesteśmy wegetarianami). Jak już zwierzę straciło życie, żeby stać się schabowym na weselnym talerzu, to chociaż uszanujmy to, i nie pozwólmy mu skończyć w koszu, bo wszyscy najedli się już rosołem i de volaille’em.

2. Budżet & Porady ogólne – pomogą Ci zaoszczędzić na organizacji wesela.

Macie już odpowiedni mindset. Pora teraz na podstawowe narzędzie do tego, żeby zorganizować wesele taniej, ale wciąż na własnych zasadach.


Chodzi oczywiście o budżet weselny. Zacznijmy od podstaw.


Stwórzcie budżet, żeby Wasze wesele było tańsze.

Liczby nie kłamią. 🙂

Stworzenie budżetu weselnego to „must have”. Zacznijcie od stworzenia (np. w Arkuszach Google/Excelu) tabeli, gdzie wypiszecie wszystko, za co musicie zapłacić. Im bardziej szczegółowo, tym lepiej. Potem dopiszcie kwoty.

Możecie oprzeć się o gotowy szablon udostępniony za darmo w szablonach Arkuszy Google. Dla nas nie był on wystarczający, dlatego opracowaliśmy swój autorski budżet, który udostępniamy w ramach e-booka.

Prawdopodobnie zaskoczycie się. I nie będzie to pozytywne zaskoczenie! 😅 Ale spokojnie, wróćcie wtedy do punktu pierwszego tego tekstu (o mindsecie).

 

Zapisujcie wszystkie wydatki.

Stworzenie budżetu to nie wszystko. Warto dodać osobne kolumny na prognozowane i realne koszty.

Do tego bardzo ważne jest zapisywanie na bieżąco wszystkich wydatków. Jeżeli pominiecie ten krok, może okazać się, że pieniądze uciekną z portfela, a Wy nawet nie będziecie wiedzieli na co. 🙂

Są na to różne metody:

  • zbieranie paragonów i podsumowywanie raz na tydzień,
  • zapisywanie kosztów na bieżąco:
    • w notatniku na telefonie,
    • w dedykowanej aplikacji finansowej,
    • od razu w tabeli (mobilna aplikacja Arkuszy Google).

       

Każda z nich jest dobra. Ważna jest regularność!

 

Dodajcie 20% budżetu awaryjnego.

Nie jesteście w stanie przewidzieć wszystkich kosztów, które napotkacie na Waszej drodze organizacji fantastycznego wesela na własnych zasadach. Żeby uniknąć rozbijania świnki-skarbonki z ostatnimi oszczędnościami, warto z góry zaplanować, że będziecie potrzebować więcej pieniędzy.

jak zorganizować tanie wesele-budżet-ślubny

Z pomocą przychodzi budżet awaryjny.

Po rozpisaniu budżetu, pomnóżcie finalną kwotę x 120%. Dzięki temu otrzymacie sumę budżetu (100%) oraz budżet awaryjny (20%), który uratuje Was w razie niespodziewanych wypadków.

 

Wariant optymistyczny i pesymistyczny.

Dobrą praktyką budżetowania weselnego jest rozpisanie wariantu optymistycznego (taniej) oraz pesymistycznego (drożej).

Wariant optymistyczny zakłada niższe zakładane koszta. Pesymistyczny bierze zaś pod uwagę wyższe stawki, bez negocjacji, promocji itd.

Polecamy Wam kierowanie się wariantem pesymistycznym. Dzięki temu nie poczujecie rozczarowania, jeżeli coś się „wysypie”!

 

Zdefiniujcie priorytety – z czego możecie zrezygnować.

To jeden z najlepiej działających pomysłów na poszukiwanie oszczędności przy organizacji wesela. Nawiązuje on do podpunktu „Płaćcie ile trzeba, za to, na czym Wam naprawdę zależy”.

Jeżeli w budżecie wypiszecie wszystkie koszty, które musicie pokryć, może okazać się, że będą one wyższe, niż kwota, którą możecie poświęcić na realizację wesela.

Tu z pomocą przyjdą priorytety i rezygnacja z elementów, które nie przynoszą Wam wartości.

Rezygnacja z kosztów to jedna z bardziej sensownych taktyk budżetowych.

Zobaczcie, z czego my zrezygnowaliśmy podczas planowania i budżetowania naszego wesela:

  • Fireshow.
  • Suknia ślubna z salonu.
  • Koncert na żywo (tak, mieliśmy go w początkowym planie).
  • Amerykańskie czekoladki Reese’s.


Poniżej kilka pomysłów, z czego Wy możecie zrezygnować lub co możecie zamienić. Lista powstała na podstawie naszych pomysłów, obserwacji znajomych oraz ślubnych grup na Facebooku:

  • poprawiny,
  • prezenty dla gości,
  • fotobudka,
  • kamerzysta,
  • samochód z wypożyczalni,
  • dodatkowa oprawa muzyczna na mszy,
  • sesja z przygotowań,
  • florystka,
  • wódka. 😉
 

Ślub cywilny + humanistyczny.

slub-cywilny-w-plenerze-jak-zorganizowac-wesele-taniej
Fot. angelshoot

Ślub cywilny bierze się w obecności reprezentanta Urzędu Stanu Cywilnego (USC). Jeżeli przysięgę składacie w Urzędzie, to jedyny koszt jaki ponosicie, wynosi 84 zł opłaty urzędowej. Samo udzielenie ślubu jest bezpłatne. Jeżeli macie ochotę na zorganizowanie takiego ślubu poza USC, to koszt obecności urzędnika wynosi 1000 zł.

Ślub humanistyczny jest uroczystą ceremonią, podczas której Para Młoda składa sobie (często personalizowane) przysięgi w obecności celebransa, jednak wedle polskiego prawa, nie jest on prawomocny, wciąż wymaga rejestracji w USC.

Jeżeli szukacie tańszej alternatywy niż zaproszenie urzędnika na Wasz ślub (1000 zł), możecie zarejestrować swój ślub w USC (84 zł) w inny dzień, a przy okazji wesela zorganizować ceremonię humanistyczną. Wynagrodzenie profesjonalnego celebransa to kilkaset złotych, a gdy ślubu ma Wam udzielić bliska osoba, może poprowadzić ceremonię w ramach prezentu ślubnego. 🙂

3. Współpraca z podwykonawcami kluczem do rozsądnych kosztów weselnych.

Podczas organizacji wesela – z dużą dozą prawdopodobieństwa – będziecie mieli okazję do współpracy z podwykonawcami. Mogą być to:

  • sala weselna,
  • kapela weselna lub DJ,
  • fotograf,
  • firma cateringowa,
  • Kościół! 😉

Takie współprace otwierają furtkę nie tylko do konkretnych usług, ale też – co za tym idzie – potencjalnych oszczędności.

Koniecznie podpisujcie umowy.

Na początek podstawy. Koniecznie podpisujcie umowy z podwykonawcami.

W branży ślubnej praca „na czarno” to niestety częsta praktyka. Niestety, ponieważ bez podpisanej umowy jesteście – jako Para Młoda – narażeni w znacznie większym stopniu na słabą jakość usługi, problemy z kontaktem czy w skrajnych przypadkach – brak wykonanej usługi.

 

Sprawdzajcie opinie w Internecie, unikajcie firm-widmo.

Młodzi najczęściej szukają podwykonawców poprzez:

  • polecenia znajomych,
  • portale ślubne,
  • grupy na Facebooku.


Jeżeli zamierzacie korzystać z 2 ostatnich, to zwróćcie szczególną uwagę na sprawdzenie czy firma, z którą będziecie współpracować jest godna zaufania, rzetelna oraz czy ma opinie w Internecie.

My sami zrezygnowaliśmy ze współpracy z jedną firmą cateringową, ponieważ była „firmą widmo”. Nie byliśmy w stanie znaleźć żadnych rekomendacji tej firmy w internecie, a przesłane przez nich opinie wyglądały jakby były wystawione 10 lat temu.

Jeżeli firma nie ma żadnych aktualnych (rok wstecz) opinii, to powinna Wam się zapalić czerwona lampka.

 

W czym jeszcze może Was wesprzeć podwykonawca, aby zorganizować wesele taniej?

Osoby lub firmy, z którymi współpracujecie przy organizacji wesela, często w asortymencie swoich usług mają dodatkowe działania czy przedmioty do użycia, o których nawet nie pomyślicie.

Z tego względu, warto dopytać czy mogą zaoferować coś dodatkowego. Przykładowo:

  • oświetlenie,
  • wazony,
  • gadżety (np. do zdjęć),
  • głośniki,
  • ozdoby.

W przypadku kościoła mogą być to również:

  • wstążki,
  • krzesła,
  • dywany,
  • lampiony,
  • ozdobny materiał.

Warto skorzystać z takiej pomocy!

 

DJ zamiast zespołu zmniejszy koszty wesela.

DJ na weselu na własnych zasadach

Zespół weselny to nie Wasz vibe? Nie zależy Wam na tym, żeby na imprezie grała kilkuosobowa kapela? Mamy rozwiązanie: skorzystajcie z usług DJ-a!

Sami skorzystaliśmy z takiej opcji (a dokładnie duetu konferansjer + DJ) i zdecydowanie byśmy to powtórzyli!

Taka współpraca powinna być tańsza* niż zaproszenie zespołu, który składa się z kilku osób. Jeżeli czujecie, że kapela nie dostarczy Wam i Waszym gościom dodatkowej wartości, to śmiało porozmawiajcie z DJ-ami!

*Wszystko oczywiście zależy od indywidualnego przypadku, DJ nie zawsze będzie tańszy niż kapela. Teoretycznie jednak wynagrodzenie dla jednej-dwóch osób będzie nieco niższe niż dla 5-6.

Negocjacje pozacenowe ułatwią organizację wesela taniej.

Należy pamiętać, że niższa cena usługi nie jest jedynym benefitem, z którego możecie skorzystać podczas negocjacji z podwykonawcami. Istnieją też negocjacje pozacenowe.

W czasie rozmowy możecie ustalić, że w ramach danej ceny dodatkowo dostaniecie darmowe bonusy tj.:

  • szampan dla gości,
  • dodatkowy deser,
  • dojazd dla gości z sali do hotelu,
  • dodatkowa osoba do obsługi kelnerskiej,
  • większy tort,
  • więcej odbitek,
  • dodatkowy film dla rodziców,
  • świeże kwiaty w wazonach.

Wierzcie nam, czasem wystarczy po prostu zapytać!

Zniżka za opłatę z góry.

Świetnie sprawdzającą się taktyką negocjacyjną jest zaoferowanie opłaty „z góry” (całościowej lub częściowej), jeżeli dostaniemy zniżkę.

Na naszym przykładzie: umówiliśmy się z dostawcą naszych namiotów weselnych, że opłacimy zadatek w przeciągu 15 minut (potwierdzenie przelewu), jeżeli finalna kwota będzie o 400 zł niższa. W efekcie, zaoszczędzone pieniądze wydaliśmy na… sushi na wesele, które zrobiło furorę!

P.S Wciąż pamiętajcie o umowach!

Zatrudnianie znajomych nie zawsze się opłaca.

Co prawda, komercyjna współpraca ze znajomymi może być świetnym sposobem na oszczędności. W wielu wypadkach taka opcja jest po prostu tańsza, niż zatrudnienie kompletnie nieznanej nam osoby.

Pamiętajcie jednak, że są minusy takiego rozwiązania.

Więcej o tym piszemy w podrozdziale „Usługodawcy – jak szukać, negocjować i wybrać” naszego e-booka. Tu podrzucamy jedną z najważniejszych kwestii: od bliskich znajomych trudniej wymagać skrupulatności, terminowości i utrzymania odpowiedniej jakości. A taka okazja na przykład na idealne zdjęcia… nie zdarza się często. 😉

4. DIY, czyli Zróbcie To Sami (lub z małą pomocą), żeby nie zbankrutować na organizacji wesela.

Przygotowania weselnych rzeczy samemu, bez wsparcia zewnętrznych kontraktorów jest nie tylko świetnym sposobem na oszczędzenie kilku groszy. Dzięki takiej taktyce rozwiniecie też kreatywność, nawiążecie głębsze relacje z bliskimi oraz stworzycie coś własnego.

Własnoręczne przygotowanie czegoś na własny ślub daje mnóstwo satysfakcji!

Lista rzeczy, które możecie przygotować sami, jeżeli macie tylko odrobinę czasu i poczucia estetyki:

  • papeterię ślubną (zaproszenia, winietki, oznaczenia stołów, zawieszki na butelki…),
  • boxy z zaproszeniem lub podziękowaniem dla świadków,
  • podziękowania dla gości,
  • księga gości,
  • dekoracje stołów,
  • koszyczki ratunkowe,
  • ściankę foto,
  • napoje (sangria, bimber, nalewki),
  • dekorację wejścia do domu/mieszkania,
  • ozdoby na samochód,
  • bukiety (panny młodej, świadkowej itd).
ksiega-gosci-na-wlasnych-zasadach

Jakie darmowe/niskokosztowe materiały możesz wykorzystać do przygotowania ozdób?

Oprócz kupna odpowiednich części czy akcesoriów, możecie skorzystać też z tych darmowych, oferowanych przez naturę. 🙂 Będą nie tylko bezkosztowe, ale też dodadzą naturalności! Mogą to być:

  • szyszki,
  • drewno,
  • gałązki,
  • bukszpan,
  • suszoną trawę, lub liście (szczególnie jesienią), 
  • odnowione: skrzynki, stoliki, butelki.

Poproście o pomoc rodzinę i znajomych.

Prawdopodobnie każde z Was ma wśród swojej rodziny i znajomych osoby, które mogą pomóc Wam w organizacji wesela taniej. To z jednej strony sposób na oszczędność, ale z drugiej pomoc – taka osoba „zdejmuje z pary młodej” jeden z wielu obowiązków, co jest nieocenione!


Z jakiej pomocy my skorzystaliśmy podczas organizacji naszego wesela?

  • Siostra naszego świadka, Kamila, wypożyczyła nam ozdoby (lampiony), których użyliśmy do dekoracji kościoła, więc nie musieliśmy ich ani kupować, ani wypożyczać od dekoratora.
  • Siostra Grzegorza, Ewa, dała nam kilka porad związanych z zakupami hurtowymi.
  • Tata Agaty wyrzeźbił dla nas w drewnie okładki do księgi gości, na podstawie naszego projektu. Efekt był niesamowity!
  • Przy pomocy naszego kolegi i kierowcy w jednym, Darka, wywołaliśmy w czasie przyjęcia zdjęcie zrobione dronem, które później wręczyliśmy gościom jako prezent pożegnalny.
  • Rodzeństwo Agaty, świadek Kamil oraz nasz kolega Mateusz pomogli nam ustawiać stoły przed ślubem.
  • Wraz z rodziną ze strony Agaty znaleźliśmy, odświeżyliśmy oraz pomalowaliśmy na biało skrzynki, których potem użyliśmy do ozdoby oraz trzymania kocyków i innych drobiazgów.
  • Beata, nasza świadkowa, pomogła nam znaleźć autobus, dzięki czemu nie musieliśmy się martwić o przewiezienie gości.
  • Pożyczyliśmy od znajomej firmy girlandy świetlne i duże, podświetlane kostki ledowe do siedzenia.
  • Kuzynka Agaty, Sandra, zrobiła jej makijaż ślubny.
  • Kamil, nasz świadek, udostępnił nam samochód na kilka dni przed weselem.
  • Siostra Agaty, Gosia, zrobiła piękny, naturalny wianek oraz bukiet ślubny i kompozycje kwiatowe do kościoła.
  • Marta, siostra Grzegorza, upiekła szarlotkę rabarbarową.
  • Siostra Agaty, Magda, upiekła nam torty weselne.


… i jest pewnie jeszcze kilka innych rzeczy, przy których otrzymaliśmy dużą pomoc, za co jesteśmy bardzo wdzięczni!

wesele-taniej-domowe-ciasto

Jeśli ktoś oferuje Wam swoją pomoc i szczerze jest zainteresowany – taka współpraca może być też świetną integracją z członkami rodziny (np. przy malowaniu skrzynek czy wycinaniu zaproszeń).

Nasi bliscy  chętnie zaangażowali się w działania, natomiast pamiętajcie, że to nie jest ich obowiązek, a jedynie dobra wola. Z drugiej  strony, jeśli planujecie i finansujecie wszystko sami, Wasi bliscy (szczególnie rodzice) mogą czuć się pominięci i niepotrzebni w organizacji. Jeśli więc koniecznie chcą Wam pomóc – warto znaleźć dla nich jakieś zajęcie lub poprosić o drobną przysługę. Sami znacie najlepiej waszą rodzinę, więc na pewno podejmiecie dobrą decyzję. 🙂


Kupcie akcesoria uniwersalne.

Standardem w Polsce jest kupno sukni ślubnej na jedną okazję. Zachęcamy, żeby jednak tego uniknąć i spojrzeć na kwestię sukni z nieco innej perspektywy. Co zatem zrobić? Sprawdźcie koniecznie jeden z naszych artykułów:

Oczywiście suknia ślubna to jest tylko jednym z wielu ubrań i akcesoriów, które nabywa się z okazji ślubu. Zachęcamy Was serdecznie, żeby na ślub przynajmniej częściowo kupować uniwersalne ubrania, czyli takie, które będziecie mogli założyć również po uroczystości.

Poniżej znajdziecie kilka przykładów:

  • neutralne buty ślubne (beżowe lub cieliste, zamiast białych),
  • krawat i spinki,
  • garnitur (zamiast smokingu),
  • biżuteria (kolia wysadzana cyrkoniami jest niestety mało praktyczna),
  • lampki, podkładki,
  • doniczki, wazony do domu.
  • ramki na oznaczenia stołów (posłużą w domu na zdjęcia),
  • rezygnacja z kwiatów ciętych na rzecz doniczkowych.


Oczywiście wszystko na własnych zasadach – potraktujcie te pomysły jako inspiracje, a nie wytyczne. Jeżeli zależy Wam na danym akcesorium lub przedmiocie i jest to dla Was ważne, to… po prostu to kupcie.  Przede wszystkim, na własnych zasadach.


Nie trzeba kupować, można wypożyczyć.

Wypożyczenie może być tańsze niż kupienie wielu przedmiotów czy gadżetów. Dodatkowo, zdejmuje z nas obowiązek późniejszej odsprzedaży czy przetrzymywania takich rzeczy.

Przykłady ślubnych akcesoriów, które można wypożyczyć:

  • gadżety i akcesoria do fotobudki/fotościanki,
  • dekoracje (np. stołów, kościoła),
  • wazony,
  • tablice informacyjne,
  • lampki, girlandy,
  • naczynia kuchenne (patery na ciasto, szklane słoje, karafki),
  • koce, poduszki, leżaki.


Alternatywne poszukiwania sukni ślubnej.

Z wpisu, który zalinkowaliśmy powyżej wiecie już, że suknię ślubną można wykorzystać na wiele sposobów. Najlepszym z nich jest jednak pozyskanie sukni… w bardziej alternatywny sposób.

Jak to zrobić?

  • Skorzystaj z usług krawcowej i zleć uszycie idealnej sukni!
  • Kup używaną suknię w internecie (grupy na Facebooku, OLX, Facebook Marketplace, Allegro).
  • Skorzystaj z komisu sukien.
  • Wybierz się na festiwal używanych sukien (np. Wiecznie Biała).
  • Kup uniwersalną suknię, niekoniecznie typowo ślubną.

Rozważ… kupno kolorowej sukni ślubnej! Ciekawe inspiracje zobaczycie na jednej z tablic Niepoprawnej Panny Młodej na Pintereście.

5. Szybkie zwycięstwa, czyli jak zorganizować wesele taniej.

Temat, który weselne tygryski lubią najbardziej! Czyli proste i szybkie działania, które pozwolą Wam zaoszczędzić krocie!

Opłata za mszę to ofiara.

Zaczniemy od kontrowersyjnego tematu. Prowadzenie „cennika” przez księdza (czy to w kwestii dokumentów ślubnych, czy samej ceremonii) jest niezgodne z Prawem Kanonicznym. Przekazywanie pewnej sumy w formie ofiary na rzecz parafii to kwestia dobrowolna i indywidualna.

Nie zachęcamy do tego, żeby nie płacić za (mówiąc wprost) usługę, jaką jest przygotowanie dokumentacji ślubnej oraz odprawienie samej mszy. To też wymaga od księdza poświęconego czasu, uwagi, pieniędzy (np. opłata za prąd). Pamiętajcie jednak, że wybór kwoty należy do Was. Wszystko z umiarem. 🙂

Kupcie kwiaty na giełdzie, a nie w kwiaciarni.

Jeżeli planujecie samodzielną organizację dekoracji w formie kwiatów, to koniecznie sprawdźcie czy możecie je kupić na lokalnej giełdzie, a nie u florystyki. W efekcie, koszt będzie zdecydowanie niższy.

wesele-taniej-bukiet-slubny

My za wszystkie kwiaty oraz bukiety zapłaciliśmy łącznie tylko 340 zł! Kilkakrotnie mniej, niż zapłacilibyśmy w kwiaciarni.

Unikaj rzeczy, które mają w nazwie „ślubne”.

Zwykła suknia – 300 zł.
Suknia ślubna – 3000 zł. 😉

Oczywiście trochę hiperbolizujemy, ale zwróćcie uwagę, że rzeczy, które mają w nazwie „ślubne” są droższe, od standardowych.

Co z tym możecie zrobić? Szukajcie:

  • sukni wieczorowej, zamiast ślubnej,
  • tortu owocowego/czekoladowego, zamiast ślubnego,
  • bukietu z sezonowych kwiatów, zamiast ślubnego,
  • butów tanecznych, zamiast ślubnych,
  • eleganckiego garnituru, zamiast ślubnego.


Białe kwiaty w maju są droższe.

Czy to dziwna anomalia? Przypadek?

Nie do końca. W maju jest po prostu okres organizacji… pierwszych komunii. Z tego powodu białe kwiaty są droższe. Warto, żebyście zakupili je w takim wypadku wcześniej (doniczkowe) lub wybrali inne kolory.

 

Kupujcie sezonowe kwiaty i jedzenie.

W temacie kwiatów. Pamiętajcie, że w Polsce mamy różne sezony, w których wybrane kwiaty są tańsze i droższe. Pamiętajcie, że sezonowość = oszczędność. Na wiosnę tanie są tulipany i hiacynty. A jeśli wymarzycie sobie piwonie w grudniu, to niestety mocno popłyniecie z budżetem na dekoracje…

Warto sugerować się sezonowością również przy okazji menu weselnego, szczególnie w temacie owoców i warzyw. Dzięki temu wybrane jedzenie, będzie jednocześnie najtańsze oraz najświeższe! 

 

Spytajcie wcześniej, jaki alkohol piją goście.

Przy okazji zapraszania gości na wesele lub w ramach zwykłej rozmowy warto zapytać jaki alkohol planują/lubią pić Wasi goście. Istotne jest podkreślenie, że taka decyzja nie jest wiążąca, a pytacie w ramach researchu, żeby zorientować się w rodzaju alkoholu, który macie zamówić. Najlepiej zaproponować konkretny wybór, np. mamy do dyspozycji wódkę, piwo, wino białe i czerwone.

Dzięki takiemu rozwiązaniu, przynajmniej wstępnie zorientujecie się, jakie proporcje napojów powinniście kupić i ile mniej więcej powinno ich być. Nie zostaniecie z 30 butelkami wytrawnego wina rose, bo okaże się, że żaden z Waszych gości nie był nim zainteresowany.

Pamiętajcie też o osobach, które z różnych powodów nie piją alkoholu (leki, ciąża, kierowanie pojazdem, inne przeciwskazania). Dlatego miłym gestem w ich stronę będzie pamiętanie o napojach 0%. My na przykład, mieliśmy 2 takie prośby na naszym weselu.

 

Rezygnacja z wódki zmniejszy koszty wesela.

Odważnym, lecz mogącym zdecyowanie poprawić sytuację budżetową wesela ruchem, jest rezygnacja z wódki.

Jeżeli czujecie, że wódka nie jest konieczna na Waszym przyjęciu (my z powodów ideologicznych zrezygnowaliśmy z alkoholi wysokoprocentowych), to może warto rozważyć, żeby jej po prostu nie było? Zwłaszcza biorąc pod uwagę rosnące ceny tego alkoholu…

 

Prośba do gości o przydatne prezenty albo ich brak.

Polacy wstydzą się przyjść na wesele z (dosłownie) pustymi rękami. Popularne w naszym kraju jest przynoszenie (oprócz koperty, oczywiście) dodatkowo kwiatów, wina, czekoladek.

O ile 2 ostatnie będzie można w jakiś sposób wykorzystać, to bukiety z ciętych kwiatów mogą być uciążliwe i po prostu szybko się zmarnować.

Na szczęście jednak, standardem na zaproszeniach ślubnych staje się pisanie o tym, jakie prezenty byłyby najbardziej wartościowe dla Pary Młodej.

My na naszych zaproszeniach napisaliśmy krótki wierszyk:

Na przyjęciu naszym w lecie
potraw różnych spróbujecie.
Kawał świata pokażemy,
miło Was ugościć chcemy.

Później w podróż wyruszamy,
a walizki małe mamy.
Nie pomieszczą się prezenty,
lepiej sprawdzą się koperty.


Wśród naszych znajomych widzieliśmy prośby o:

  • wpłatę na schronisko dla zwierząt,
  • butelkę czerwonego wina,
  • kupony na loterię.


Nie spotkaliśmy się z żadnym komentarzem, że taka sugestia była nietaktowna, a część gości nawet nam podziękowało, że napisaliśmy o naszych potrzebach wprost. Dzięki temu, oni sami nie musieli zachodzić w głowę, jaki prezent byłby odpowiedni. 

 

Wykorzystajcie niedopasowane prezenty.

Jeżeli zdarzy się, że jako upominek dostaniecie coś, co nie jest do Was dopasowane, to nie warto chować tego do szafy, bo „prezentów się nie oddaje”. Nawet, jeżeli Wam się to nie przyda, to lepiej puścić to w dalszy obieg, bo inaczej… po prostu się to marnuje.

  • Słodycze i alkohol są idealne jako prezent, który można przekazać dalej (np. w prezencie urodzinowym dla kogoś, kto lubuje się w takich rzeczach).
  • Niektóre prezenty (jak popularne niegdyś jako prezent ślubny zastawy stołowe) można sprzedać np. na OLX.
  • Książki można przeczytać i oddać do biblioteki.


Obrączki niekoniecznie muszą być nowe.

Podczas odwiedzin u rodziców Grzegorza, jego mama podeszła do jednej z szaf i wyciągnęła małe pudełeczko. Okazało się, że trzymała tam stare, złote obrączki, które moglibyśmy wykorzystać.

Mówiąc szczerze, byliśmy trochę sceptyczni, bo nie wiedzieliśmy, czy jest to prawdziwe złoto oraz czy realnie będzie się je dało przetopić/dostosować do rozmiaru naszych palców.

Jakież było nasze szczęście, gdy lokalny złotnik powiedział nam, że kruszec jest oryginalny oraz, że bez problemu będzie w stanie dopasować średnicę.

jak-zorganizowac-wesele-taniej-obraczki

Okazało się, że taka usługa kosztowała nas całe… 40 zł. Zamiast kilkuset/kilku tysięcy złotych na obrączki, wydaliśmy na nie równowartość 2 zestawów z McDonald’s.

Tak więc, jeżeli macie możliwość wykorzystania starych obrączek lub innej biżuterii, to zdecydowanie warto – zapytajcie rodziców o to, czy mają gdzieś nieużywane pierścionki.

 

Obrączki nie muszą być złote.

Złota biżuteria ślubna jest klasycznym i najczęstszym wyborem. Mimo to, pamiętajcie, że możecie skorzystać z innych metali!

Widujemy ostatnio dużo obrączek:

  • stalowych,
  • drewnianych,
  • srebrnych,
  • wolframowych (możliwe, że my alternatywnie do złota zdecydowalibyśmy się na właśnie wolframowe).


Będą one tańsze i nie mniej ciekawe!

 

Ślub w inny dzień, niż sobota.

Młodzi najczęściej decydują się na zaślubiny w sobotę, ponieważ jest to dzień wolny od pracy i oczekują, że goście będą wtedy bardziej dostępni. Powoduje to, że terminy sobotnie na wynajem sali, fotografa czy kapeli są oblegane i ciężko skoordynować różnych usługodawców na taki dzień.

Po pierwsze, alternatywą może być ślub, w inny dzień tygodnia. Terminów na pewno będzie więcej, a i ceny będą zdecydowanie bardziej atrakcyjne.

Po drugie, dodatkowym pomysłem jest organizacja wesela w dzień wolny od pracy lub dzień go następujący lub poprzedzający.

Przykładowo: w 2022 dniem wolnym od pracy jest 16.06 (Boże Ciało). Warto zorientować się w cenach i terminach sal w dniach 15-17.06.

Co więcej, ponoć przesądem w Polsce jest, że wesele powinno odbyć się w jednym z miesięcy, które zawierają literę „r” (marzec, czerwiec, sierpień, wrzesień, październik, grudzień). Nie wiemy, czy finalnie ma to wpływ na rynkowe ceny, ale może warto pomyśleć o ślubie w maju czy lipcu? 😉

 

Nie przesadzajcie z nadwyżkami.

Polskie wesela wypełnione są jedzeniem. Niestety, często marnowanym. Winę za to możemy częściowo zrzucić na błędne planowanie. Jeżeli kupujemy 2x więcej jedzenia, niż wyszło nam w obliczeniach, bo przecież „gościom nie może niczego zabraknąć”, to potem… nie dziwmy się, że ludzie biorą kredyty na organizację wesela (!).

Goście naprawdę nie potrzebują podwójnych porcji wszystkiego. Jedzenia i tak będzie pod dostatkiem. Czy zatem powinniście zaplanować nadwyżki? Tak, ale w ograniczonej ilości. Sugerujemy 10%-20% więcej, nie 100% więcej.

Nie marnujcie jedzenia ani swoich ciężko zarobionych pieniędzy na coś, co pójdzie do kosza!

 

Co zrobić z resztkami jedzenia po weselu?

Jeżeli już zamówiliście zbyt dużo i po weselu zostało Wam sporo „resztek”, to wykorzystajcie je. 🙂

  • Rozdajcie gościom/rodzinie.
  • Poproście firmę cateringową o zapakowanie jedzenia na wynos.
  • Dania weselne czy owoce możecie zamrozić i zjeść je później.
  • Jeżeli ilości są wciąż zbyt duże, to możecie oddać jedzenie do Jadłodzielnii.
  • Butelki z napojami można zwrócić do sklepów typu Makro (więcej szczegółów w e-booku).

Po więcej rekomendacji dot. finansów weselnych, w tym 7 naszych ulubionych, które się tu nie pojawiły, zajrzycie do podrozdziału „Kwestie finansowe – kto ma za to wszystko zapłacić i jak zaoszczędzić na wesele” w Weselu na własnych zasadach.

Wprowadźcie kilka powyższych zasad, a zdecydowanie łatwiej będzie Wam zorganizować wesele taniej, ale wciąż na własnych zasadach. Mamy nadzieję, że po przeczytaniu wszystkich powyższych wskazówek jest to dla Was jasne jak słońce. Mocno trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że dzięki wykorzystaniu tych porad będziecie zadowoleni z Waszego przyjęcia nie tylko pod kątem zabawy, ale też finansów. Powodzenia!